🌟O tym, jak Miłość zapukała dziś do mych drzwi…


✨😊✨Chcę podzielić się z tobą doświadczeniem, które poruszyło mną głęboko, albowiem było ono wyrazem czystej, otwierającej Serce Miłości, szczęścia, zjednoczenia i płynącej z nich głębokiej wdzięczności. 

A więc… Spisywałam właśnie słowa, pojawiające się w ciszy mego Serca, kiedy to usłyszałam dźwięk dzwonka domofonu. Kiedy podniosłam słuchawkę usłyszałam głos kobiety proszącej o coś do jedzenia. Otworzyłam drzwi i po chwili stała przede mną istota, która zaczęła opowiadać mi swoją historię. Patrząc na nią poczułam, że przynosi mi cud, że przychodzi do mnie z przesłaniem Miłości. Ofiarowałam jej pieniądze, a następnie moją pełną uwagę i otwartość na to, co chciała mi przekazać, na to, czego przyszła mnie nauczyć. 

I pomimo, że opowiadała o tym, że ma niską rentę, syna na wychowaniu i chodzi od domu do domu prosząc o jedzenie, widziałam w niej to coś radosnego, ufnego, szczerego i pięknego, co jaśniało w niej, jak iskra światła. Widziałam w niej jej duszę, doskonałą, kochającą i obfitą. A wraz z tą wizją popłynęły przeze mnie słowa prosto z Ducha, słowa Prawdy o Miłości, radości, doskonałości i obfitości, którą wszyscy współdzielimy. 

Mówiłam jej o doskonałej obfitości i Miłości Stwórcy, która daje nam cały czas wszelkie dobra i dary, prosząc nas jedynie abyśmy je przyjęli, po to aby je dawać. Słowa były proste, jasne i lekko płynęły podczas gdy jej twarz jaśniała i promieniała, a oczy zaczęły błyszczeć światłem, które pamięta Prawdę. 

Mówiłam jej o tym, jak cudne jest to, co robi, dając innym możliwość dzielenia się, dając innym możliwość wybrania miłości zamiast lęku przed brakiem.

I wtedy ona, zaczęła mówić o błogosławieństwach, darach i cudach, jakie przyniosło jej oraz tym, których spotykała chodzenie od domu do domu z prośbą o pomoc. Zobaczyłam w niej posłannika Miłości, czując, że to Duch kierował ją tam, gdzie miała przynieść Jego lekcje innym i nauczyć się swoich. Każda historia, którą mi opowiedziała zawierała w sobie płynące z Ducha przebaczenie i uzdrowienie. Każda historia przypominała mi jedynie o naszej jedynej prawdziwej rzeczywistości, którą jest Miłość Stwórcy i w której jesteśmy Jednym. 

Patrzyłam na tą drobną istotę, ale to co widziałam nie było tym, co rejestrują oczy ciała. Patrzyłam poza formę, czując jedynie tą dobrze mi znaną, lekką, radosną i miłującą  Obecność Ducha miedzy nami. Poczułam głęboką wdzięczność za tą święta chwilę, w której doświadczałam jedności z tą Boską istotą, a łzy wzruszenia płynęły po moich policzkach. Głęboka wdzięczność za dary jakie przyniosła mi ta istota, która prosiła o pomoc wypełniała moje Serce i po raz kolejny doświadczałam, że dawanie jest otrzymywaniem, że każda prośba o pomoc jest moją własną prośbą, aby dawać i otrzymywać jedynie Miłość. 

Widziałam, że zaskoczyła ją moja reakcja oraz słowa które płynęły z moich ust, kiedy to wyrażałam swoją dla niej wdzięczność. Jednak zdziwienie to ustąpiło i zobaczyłam w jej oczach, że jej dusza zaczyna łączyć się ze mną w tym doświadczeniu pamiętania Prawdy, pamiętania, czym naprawdę Jesteśmy.   

Słowa ucichły, wszystko zatrzymało się w ciszy, w tej jednej teraźniejszej chwili. Nie było Isabelli, nie było jakiejś kobiety. Patrzyłyśmy się sobie w oczy, ale to co patrzyło i to co rozpoznawało było czystą Obecnością Miłości, jedności, pokoju i doskonałości. Czułam jakby promienie światła płynęły z moich oczu i widziałam blask światła w jej oczach. Blask, w którym pamięta się tylko to, co naprawdę Istnieje. 

Utuliłam ją w tej ciszy, wzruszenie tej świętej chwili Pojednania wciąż trwało. W jej oczach pojawiły się łzy, podziękowałyśmy sobie jeszcze raz i pomimo, że po chwili drzwi między nami zamknęły się i zasłoniły jej formę, to Światło, w którym się połączyłyśmy i rozpoznałyśmy wciąż jaśnieje w nas jako Jedno. 

To nie było pierwsze takie spotkanie i wiem, że nie ostatnie. Każdy niesie nam posłanie Miłości, dar Prawdy, w Której pamiętana jest jedynie nasza Jedna Prawdziwa Tożsamość. 

Gdy spotykasz kogokolwiek, pamiętaj, że jest to święte spotkanie. Tak, jak jego widzisz, tak siebie widzieć będziesz. Tak, jak go traktujesz, tak siebie traktować będziesz. Tak, jak o nim myślisz, tak o sobie myśleć będziesz. Nigdy o tym nie zapominaj, bo w nim albo się odnajdziesz, albo zatracisz. Kiedykolwiek spotyka się dwóch Synów Bożych, dana im jest kolejna szansa na zbawienie. Nie zostawiaj nikogo, nie dając mu zbawienia i samemu go nie otrzymując. – Kurs Cudów 

Dziękuję. Kocham! ✨💛✨

2 myśli nt. „🌟O tym, jak Miłość zapukała dziś do mych drzwi…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*