Każdy jest twoim najlepszym przyjacielem

Każdy i wszystko, co istnieje w tym świecie, bez wyjątku, jest twoim najlepszym przyjacielem.
Bez względu na to, jak niedorzecznie może to dla ciebie brzmieć, kiedy czytasz te słowa, to w prawdzie, której podświadomie zaprzeczyłeś tak właśnie jest.
Twoi „nierozpoznani” przez ciebie przyjaciele, odgrywają dla ciebie, jakże często niewdzięczne role, które im przypisałeś, i biorą na siebie całą winę, potępienie i odpowiedzialność, za to, czego ty zmuszony jesteś z ich powodu doświadczać. Odgrywają oni dla ciebie nawet najczarniejsze scenariusze, jakie dla nich napisałeś, snując w swojej własnej wyobraźni twoje własne wytworzone przez siebie samego historie.
Grają dla ciebie główne role w twoich dramatach jako, matki, ojcowie, dzieci, żony, kochanki, krewni, koledzy i koleżanki, szefowie, politycy, księża, sąsiedzi itd. Sumiennie wpasowując się w role przypisane im w twoim scenariuszu grają: drani, chamów, prostaków, oszustów, kłamców, zdrajców, przebiegłych, wyrachowanych, ciemiężców, przestępców, morderców, a także: skrzywdzonych, pokrzywdzonych, niewinne ofiary, wykorzystanych, oszukanych. Intersujące role odgrywają też dla ciebie światy fauny i flory, siły natury, pokarm, itd. Ta lista mogłaby być długa.
Czy brzmi to choćby odrobinę znajomo? 
Mógłbyś teraz powiedziećno tak, część się może i zgadza, ale co to ma znaczyć, że to ja napisałem/am dla nich te scenariusze, przypisałem/am im te role???!!! 
Przecież to niedorzeczne!!! Nigdy bym tego nie zrobił/a, jak niby miałbym/abym to zrobić, nie mam takiej mocy, żeby ktoś robił to, co ja chcę, żeby zrobił! To jakaś kompletna bzdura! 
CZYŻBY???
Z punktu widzenia ludzkiego umysłu, ludzkiej tożsamości i jej sposobu postrzegania siebie samej i świata, brzmi to nieprawdopodobnie, wręcz absurdalnie.
-No jak to, przecież ja nie mogę być odpowiedzialny/a za to, co robią inni!
Każdy z nas jest na pewno odpowiedzialny za to, co sam myśli, jak sam wszystko postrzega, jak sam wszystko ocenia, jaką wartość i czemu nadaje. Co do tego możemy się zgodzić. Za to na pewno na nikogo nie możemy zwalić winny… chociaż można by przecież spróbować i stwierdzić, że to rodzina i społeczeństwo mnie tego wszystkiego nauczyli, i to dlatego tak myślę, i dlatego tak postępuję.
No cóż, możesz próbować w to wierzyć, próbując w ten sposób uciec od odpowiedzialności za to, co myślisz i robisz, ale efektem tego będzie to, że będziesz dalej odgrywał swoją rolę ofiary tego świata i tego, co ci ten świat i wszyscy inni robią. Wybór należy do ciebie. 
Wątpliwym bardzo jest jednak, abyś mógł/a być prawdziwie szczęśliwy/a z takim wyborem. 
Czyż nie?
Najbardziej absurdalne i tragiczne w tym wszystkim może być tylko to: że nie dostrzegasz, iż jesteś twórcą tego wszystkiego, absolutnie wszystkiego, co dzieje się w twoim życiu, co cię spotyka i tego, że cały ten świat, taki jakim ty go widzisz, jest odzwierciedleniem twojego systemu wierzeń i przekonań, czyli twojego postrzegania. 
Wszystkie wydarzenia mające miejsce w tym świecie, są wynikiem ludzkiego systemu myślowego. A system ten oparty jest na całkowicie fałszywych założeniach. Jest on oparty na systemie myślowym zrodzonym z lęku, który to powstał z przekonania, że wszystko co istnieje jest od siebie oddzielone, różniące się od siebie i oparte na przeciwieństwach, a zatem zupełnie niegodne zaufania. Tak zwana w tym świecie „miłość”, może nagle przerodzić się w gniew, nienawiść i atakRadość nagle kończy się cierpieniemzdrowie chorobą, a to, co nazywane jest tu „życiem” nieuchronnie kończy się śmiercią. Wszystko, co było ci drogie, nagle może zostać ci odebrane i nigdy nie możesz mieć gwarancji kiedy to nastąpi.
Możesz powiedzieć: no cóż, tak już jest i będzie, tak to musi być, trzeba się z tym pogodzić. Znajdę sobie nową „miłość”, coś, co znów przyniesie mi szczęście, choćby nawet na chwilę, a potem, jak to stracę, to znajdę znów coś nowego, może trochę pocierpię, może nawet bardzo, a może poudaję, że mnie to wszystko nie rusza – wszystko, byleby tylko nie poczuć bezmiaru bólu, który kryje się w twoim sercu tęskniącym za wiecznym, nigdy niekończącym się szczęściem, pokojem umysłu i bezwarunkową wieczną miłością. 
Czy zastanawiałeś się kiedyś nad sensownością takich stwierdzeń? 
Miłość, aby mogła być miłością nie może mieć przeciwieństwa, nie może mieć w sobie mieszaniny nienawiści i lęku, bo wtedy nie mogłaby być Miłością. Miłość, może tylko kochać, zawsze, wiecznie i bez wyjątków. Prawdziwe szczęście i pokój nigdy skończyć się nie mogą, bo wtedy musiałby całkowicie przestać istnieć, a to jest niemożliwe. ŚWIAT PRZECIWIEŃSTW JEST ILUZJĄ WYTWORZONĄ PRZEZ LUDZKI UMYSŁ. ILUZJE ZAŚ NIE MOGĄ BYĆ PRAWDZIWE. 
Jak w takim świecie, opartym na takich założeniach, można kiedykolwiek czuć się prawdziwie bezpiecznym, szczęśliwym i kochanym??? Czy wydaje ci się to możliwe? 
Gdybyś to dostrzegł i zrozumiał, gdybyś tylko uświadomił sobie wszystkie te bolesne konsekwencje, które niesie ze sobą twoje całkowicie błędne myślenie i postrzeganie, to najprawdopodobniej chciałbyś zrobić wszystko, co leży w twojej mocy, aby zmienić swoje postrzeganie na takie, które niesie ze sobą Szczęście, Pokój i Miłość.
Bo czyż nie tego właśnie chcesz? Czyż nie za tym właśnie się uganiasz, myśląc, że ci tego brakuje? 
PRZYJACIELU MÓJ DROGI! Niczego ci nie brakuje i nigdy zabraknąć nie może. WSZYSTKO CZEGO SZUKASZ, JUŻ MASZ. CAŁA MIŁOŚĆ I SZCZĘŚCIE WSZECHŚWIATA SĄ TWOJE, SĄ JUŻ TERAZ W TOBIE, W TEJ CZĘŚCI TWOJEGO UMYSŁU, KTÓRA PAMIĘTA PRAWDĘ, KTÓRA PAMIĘTA TWOJĄ PRAWDZIWĄ TOŻSAMOŚĆ, TWOJĄ DOSKONAŁOŚĆ, NIEWINNOŚĆ, TWOJĄ PRAWDZIWĄ ŚWIĘTĄ MOC, TWOJĄ JEDNOŚĆ ZE WSZYSTKIM CO ISTNIEJE, Z KAŻDYM, WSZYSTKIMI. NIE JESTEŚ TYM CIAŁEM, OGRANICZONYM, SŁABYM I PODATNYM NA ZRANIENIE. NIKT NIM NIE JEST.
DLATEGO TEŻ, KAŻDY MOŻE BYĆ WYŁĄCZNIE, JEDYNIE TWOIM NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM. KAŻDY MOŻE CIĘ TYLKO KOCHAĆ I BYĆ ZA CIEBIE WDZIĘCZNYM. I TAK WŁAŚNIE JEST, NAWET JEŚLI NIE JESTEŚ TEGO ŚWIADOMY, LUB TEMU ZAPRZECZASZ. 
POZWÓL SOBIE OTWORZYĆ SWÓJ UMYSŁ, ABY MOGŁA W NIM ZAŚWITAĆ PRAWDA O TYM, KIM NAPRAWDĘ JESTEŚ, ABYŚ MÓGŁ PRZYPOMNIEĆ SOBIE TO, CO ZAWSZE O SOBIE WIEDZIAŁEŚ, ŻE JESTEŚ CZYSTĄ NIEWINNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ, A WRAZ Z TOBĄ WSZYSTKO CO ISTNIEJE. 
Z TEGO ROZPOZNANIA BIERZE SIĘ TWOJE PRAWDZIWE SZCZĘŚCIE, TWOJA DOSKONAŁA WOLNOŚĆ I DOSKONAŁY POKÓJ, KTÓRE BĘDZIESZ MÓGŁ OFIAROWAĆ CAŁEMU ŚWIATU, WYBAWIAJĄC GO ZE WSZYSTKICH SWYCH SZALONYCH ILUZJI I FAŁSZYWYCH WYOBRAŻEŃ.
TO JEST TERAZ MÓJ DAR DLA CIEBIE. TAKIM CIĘ ROZPOZNAJĘ I TAKIM CIĘ PAMIĘTAM. DZIĘKUJĘ ZA TWOJĄ DOSKONAŁOŚĆ, ŚWIĘTOŚĆ I NIEWINNOŚĆ.
KOCHAM CIĘ I BŁOGOSŁAWIĘ. 
Isabella

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*